Spis treści:
- Warszawa, Kraków i Wrocław w danych BIG DATA RynekPierwotny.pl
- Trójmiasto i bardzo drogie lokale przy Zatoce Gdańskiej
- Promocje deweloperów i presja podaży według Marka Wielgo
- Rynek wtórny według Gethome.pl i Estatic Nieruchomości
Warszawa, Kraków i Wrocław w danych BIG DATA RynekPierwotny.pl
Wstępne dane BIG DATA portalu RynekPierwotny.pl pokazują, że w grudniu 2025 roku średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań w Warszawie wyniosła niespełna 18,4 tys. zł. Oznacza to wzrost o 4 proc. w porównaniu z grudniem 2024 roku. Taki sam, 4-procentowy wzrost odnotowano we Wrocławiu, gdzie przeciętna cena osiągnęła 15,3 tys. zł za mkw. W Krakowie zmiana była mniejsza. Średnia cena wzrosła tam o 1 proc., do poziomu 16,7 tys. zł za mkw.
W kontekście rynku pierwotnego, coraz większe znaczenie ma przejrzystość ofert, co wiąże się z obowiązkiem, że cena mieszkań od dewelopera musi być widoczna już na etapie ogłoszeń. Ma to bezpośredni wpływ, na decyzje zakupowe klientów.
Trójmiasto i bardzo drogie lokale przy Zatoce Gdańskiej
To Trójmiasto okazało się najszybciej drożejącym rynkiem mieszkaniowym w Polsce w 2025 roku. Ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że ceny nowych mieszkań wzrosły tam aż o 10 proc. rok do roku. W samym grudniu średnia cena metra kwadratowego zwiększyła się o 3 proc., do blisko 17,5 tys. zł.
Autorzy raportu wskazali przyczynę tego wzrostu. „Tak silny wzrost - nie pierwszy w minionym roku - był efektem wprowadzenia przez deweloperów do sprzedaży bardzo drogich lokali (średnio po 23,9 tys. zł/m kw.)”. Dotyczyło to głównie inwestycji przy Zatoce Gdańskiej oraz w Śródmieściu.
Promocje deweloperów i presja podaży według Marka Wielgo
Ekspert portalu RynekPierwotny.pl Marek Wielgo ocenił, że w 2026 roku nie dojdzie do gwałtownego załamania cen. Jego zdaniem rynek czeka raczej powolne schodzenie z cenowych szczytów niż pęknięcie bańki. Wskazał, że promocje deweloperów ograniczają sprzedaż, a rosnąca liczba dostępnych lokali zmusza właścicieli do korekt.
Presja ta ma także wpływ na rynek wtórny, który w 2026 roku może skorzystać z dodatkowych instrumentów wsparcia, o czym więcej tutaj.
Rynek wtórny według Gethome.pl i Estatic Nieruchomości
Dane portalu Gethome.pl pokazują, że w grudniu 2025 roku średnia cena ofertowa mieszkań z rynku wtórnego w Warszawie wyniosła niemal 18 tys. zł za mkw., czyli o 1 proc. mniej niż rok wcześniej. W Krakowie ceny spadły o 3 proc., do niespełna 17 tys. zł. Odmienna sytuacja wystąpiła w Trójmieście, gdzie wzrost sięgnął 5 proc., do niemal 16,6 tys. zł.
Prezes Estatic Nieruchomości Łukasz Wydrowski przewiduje, że w skali roku wzrosty mogą wynieść ok. 3–5 proc., głównie w największych miastach i najlepszych lokalizacjach. Dane z 2025 roku, pokazują wyraźne różnice regionalne, które stanowią punkt odniesienia dla rynku mieszkaniowego w 2026 roku.
Źródło: TVN24
FAQ
Jakie zmiany cen mieszkań odnotowano w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu pod koniec 2025 roku?
W grudniu 2025 roku średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań w Warszawie wyniosła niespełna 18,4 tys. zł i była o 4 proc. wyższa niż rok wcześniej. We Wrocławiu ceny wzrosły również o 4 proc., do 15,3 tys. zł za mkw., natomiast w Krakowie wzrost wyniósł 1 proc., a średnia cena osiągnęła 16,7 tys. zł za mkw.
Dlaczego Trójmiasto było najszybciej drożejącym rynkiem mieszkaniowym w 2025 roku?
W Trójmieście ceny nowych mieszkań wzrosły w 2025 roku aż o 10 proc. rok do roku. Główną przyczyną było wprowadzenie do sprzedaży bardzo drogich lokali, których średnia cena sięgała 23,9 tys. zł za metr kwadratowy, szczególnie w rejonie Zatoki Gdańskiej oraz w Śródmieściu.
Czy eksperci przewidują gwałtowny spadek cen mieszkań w 2026 roku?
Ekspert portalu RynekPierwotny.pl Marek Wielgo ocenia, że w 2026 roku nie dojdzie do spektakularnego pęknięcia bańki cenowej. Jego zdaniem rynek czeka raczej powolne schodzenie z cenowych szczytów niż gwałtowne załamanie.
Jakie prognozy dotyczą rynku wtórnego mieszkań w 2026 roku?
Według prezesa Estatic Nieruchomości Łukasza Wydrowskiego w 2026 roku rynek wtórny powinien stopniowo się ożywiać. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada umiarkowane wzrosty cen na poziomie około 3–5 proc. rocznie, głównie w największych miastach i w najlepszych lokalizacjach.